Odchudzaj się PO LUDZKU – z szacunkiem dla siebie, swoich zachcianek (a tak!) i z miłością do swojego ciała.


Jedz to co wszyscy. I wreszcie to Ty powiedz „A nie mówiłem?!”.




Owoce

Czy to Ty za kilka–kilkanaście tygodni?

Otwierasz szafę i wrzucasz na siebie pierwszą lepszą rzecz. Wiesz, że w każdej wyglądasz ekstra. Płaski brzuch, zero fałdek (nareeeszcie!!!). Uśmiechasz się do swojego odbicia w lustrze i wychodzisz.
Idziesz z wysoko podniesioną głową. Wiesz, że ludzie uśmiechają się do Ciebie, a nie za Twoimi plecami.

Nie wierzysz, że to możliwe? No to zobacz:

Ty też tak możesz, nawet jeśli próbowałeś już milion razy.



To nie Twoja wina, że wszystkie wysiłki dotąd szły na marne. Sprawdźmy, gdzie leży prawdziwa przyczyna niepowodzeń. Zróbmy mały test.
Z iloma z tych stwierdzeń się zgadzasz?

1. Odchudzam się, więc muszę jeść tylko kapustę/twaróg/kurczaka (albo inny produkt, który już po 2 dniach wychodzi uszami).niach wychodzi uszami).
2. Odchudzam się, więc muszę jeść mało i wciąż czuć głód.
3. Jeśli chcę schudnąć, muszę zapomnieć o słodyczach i innych rzeczach, które lubię.
4. Na odchudzanie trzeba mieć czas i pieniądze – dietetyczne potrawy robi się z drogich składników, a ich przygotowanie trwa kilka godzin.
5. Podczas odchudzania jem inne rzeczy niż zazwyczaj, więc kiedy skończę dietę i tak wrócę do starych zwyczajów i… :( .

Jeśli zgodziłeś się z co najmniej jednym z tych stwierdzeń – współczujemy złych doświadczeń!

Albo uwierzyłeś w dietetyczne mity,
albo spotkałeś na swojej drodze „dietetyka”, który zapomniał, że jedzenie jest dla człowieka, a nie odwrotnie.
A wystarczy przecież chwilę pomyśleć, żeby zrozumieć, jak trudny jest czas odchudzania.
Już sam fakt, że ktoś czuje się niekomfortowo w swoim ciele, dostarcza ogromnego stresu.
Jak można jeszcze kazać komuś takiemu jeść jak za karę?
Mikroskopijne porcje i jedzenie, którego nie chce się tknąć nawet kijem, to najlepszy przepis na dietetyczne fiasko i kolejny dół z nim związany.
„Na szczęście jesteś wreszcie w dobrym miejscu. My odchudzamy ludzi PO LUDZKU.”

Udowadniamy naszym pacjentom, że dieta to nie czas wyrzeczeń, stania przy garnkach i patrzenia z zazdrością na to, co jedzą inni.
A czy wiesz, że jeśli zaczniesz działać już teraz to za 5 miesięcy możesz ważyć nawet o 20 kg mniej? Uruchom wyobraźnię!

Od decyzji o diecie zaczyna się… magia!
Co sprawia, że nasze jadłospisy przynoszą takie efekty?
1. Zasada 99:1

Ty mówisz CO będziesz jeść (99% wpływu na kształt diety), a my dodajemy 1% magii – podpowiadamy, jak te ulubione produkty jeść sprytnie. Chcesz zostawić sobie słodkości? Spokojnie. My, dietetycy, mamy swoje triki. Wiemy, co z czym połączyć, żeby bombę kaloryczną zamienić w pełnowartościowy posiłek.

2. Do syta

Wyobrażasz sobie wielki talerz, a na nim trzy kluski i kapustę? Daj spokój, żyć się odechciewa! A może na myśl o diecie widzisz mały talerz, który ma oszukać oczy? Też zapomnij. Porcje, jakie dostaniesz, na pewnie nie zmieszczą Ci się na małym talerzu. Szykuj te duże. I zarezerwuj sobie na posiłki dobrych kilkanaście minut – może się okazać, że jedzenie trwa dłużej niż przygotowanie!

3. Tylko produkty dostępne w każdym sklepie

Trawa cytrynowa, mąka kasztanowa… Raaany! Zostawmy to ludziom, którzy mają czas i pieniądze na takie rzeczy. Ty absolutnie nie musisz jeść tych produktów (no chyba że chcesz!). Możesz robić te same zakupy co zwykle. I za te same pieniądze co zwykle. Pamiętasz? Zaczynamy od tego, że mówisz, co chcesz mieć na talerzu.

4. Potrawy dla całej rodziny

Nie po to spędzasz czas w kuchni, żeby potem zazdrościć rodzinie, że uszy im się trzęsą, podczas gdy Ty… Uszy będą trzęsły się wszystkim, bo wszyscy będziecie jeść to samo! Nawet się nie zorientują, że stoi za tym jakaś dieta. To będzie nasza słodka tajemnica. Zaczną się domyślać dopiero wtedy, kiedy zobaczą Cię w ciuchach o rozmiar czy dwa mniejszych.

5. Początek zmian NA ZAWSZE

Wiesz, że smakami można zarządzać? Wiesz, że produkty mają różną gęstość energetyczną i można je dobierać tak, by duużo na talerzu oznaczało niewiele kalorii? A wiesz, że są produkty, którymi można sprytnie podkręcić metabolizm? Z nami tego wszystkiego się dowiesz. Nasi pacjenci chudną na stałe, bo dzięki naszym jadłospisom uczą się zarządzać swoją dietą samodzielnie.

„Jak wygląda nasza współpraca?”
1. Zamawiasz w sklepie dietę.
Jedno kliknięcie + przelew i gotowe. Wypełniasz formularz, w którym piszesz m.in. co chcesz jeść i ile chcesz schudnąć.
2. Po 7 dniach roboczych dostajesz dietę,
listę przepisów i wymienników dietetycznych (na wypadek, gdyby coś Ci się skończyło albo… znudziło).
3. Działasz, a my ściskamy kciuki.
Po 2 tygodniach piszemy do Ciebie i pytamy, jak idzie.
„Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu.
Czas i tak upłynie.”
Teraz wybierasz, jak będziesz wyglądać za miesiąc, pół roku, rok.
Chcę mieć superfigurę!
Chcesz wiedzieć coś jeszcze?

Śmiało. Chętnie odpowiemy

Zobacz jak wygląda przykładowy jadłospis
Scroll Up